Rada Przyszłości przy premierze ma przyspieszyć rozwój AI

Premier Donald Tusk ogłosił powołanie Rady Przyszłości, nowego gremium doradczego, które ma pomóc rządowi szybciej podejmować decyzje ważne dla gospodarki, biznesu i nauki. Inauguracja odbyła się 10 lutego 2026 roku, a gospodarzem prac rady ma być minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Zespół ma przygotowywać rekomendacje w kluczowych obszarach nowych technologii, z naciskiem na sztuczną inteligencję, sektor kosmiczny i rozwiązania o podwójnym zastosowaniu. Rząd zapowiada, że 2026 ma być rokiem wyraźnego przyspieszenia, a stawką jest budowa przewag, które przełożą się na bezpieczeństwo i konkurencyjność kraju.

Nowe gremium doradcze ma skrócić drogę od pomysłu do decyzji

Rada Przyszłości ma działać jak szybka ścieżka między pomysłami ze świata nauki i biznesu a realnymi decyzjami państwa. W zapowiedziach podkreślano przede wszystkim przyspieszenie procedur i większą elastyczność w podejmowaniu rozstrzygnięć, które dziś potrafią utknąć na styku administracji i rynku. To sygnał, że rząd chce słuchać praktyków, którzy budują technologie, sprzedają je globalnie i znają bariery wzrostu z własnego doświadczenia. W takim układzie rada nie ma zastępować ministerstw ani agencji, tylko podpowiadać, co zmienić, by szybciej wdrażać innowacje i skuteczniej komercjalizować wyniki badań. Jeśli zapowiadany tryb pracy się sprawdzi, rekomendacje mają powstawać w krótkich cyklach, a nie w tempie wielomiesięcznych analiz.

AI kosmos biotech i dual-use na liście priorytetów rządu

W agendzie rady znalazły się dziedziny, które na świecie rosną najszybciej i jednocześnie coraz częściej decydują o odporności państw. Sztuczna inteligencja ma być jednym z głównych tematów, obok technologii kosmicznych, biotechnologii i rozwiązań dual-use, czyli takich, które mają zastosowania cywilne i wojskowe. Ten dobór priorytetów pokazuje, że rząd spina innowacje z bezpieczeństwem, a nie traktuje ich jako osobnego wątku gospodarki. W narracji pojawia się też wątek budowania przewag w oparciu o kapitał ludzki i własność intelektualną, tak aby Polska nie tylko kupowała rozwiązania, ale rozwijała własne. Dla firm i instytutów to może oznaczać większy nacisk na skalowanie technologii w kraju i szybsze przejście od prototypu do produktu.

Gospodarz prac – mają powstać zespoły do rekomendacji

Pracami rady ma kierować Andrzej Domański, a w praktyce oznacza to, że temat nowych technologii ma wejść do centrum myślenia o polityce gospodarczej. Zgodnie z zapowiedziami rekomendacje mają powstawać w zespołach roboczych tworzonych wokół konkretnych obszarów, tak aby dyskusja nie kończyła się na ogólnych hasłach. Ten model daje szansę na szybkie wskazanie wąskich gardeł, na przykład w prawie, procedurach czy finansowaniu, które blokują inwestycje i rozwój. Domański sygnalizował też kierunek, w którym rząd chce iść, czyli budowanie suwerenności technologicznej i odporności gospodarki na zewnętrzne zagrożenia. Jeżeli rada ma realnie wpływać na polityki publiczne, kluczowe będzie to, jak szybko jej propozycje trafią do planów legislacyjnych i programów wsparcia.

Kto wszedł do Rady – nauka start-upy i sektor obronny

W skład gremium weszli przedstawiciele świata nauki i biznesu związani z technologią, AI, kosmosem, biotechnologią i bezpieczeństwem. Wśród nazwisk przewijają się liderzy firm rozwijających rozwiązania globalne oraz eksperci ze środowiska badawczego, co ma pomóc łączyć perspektywę naukową z rynkową. W radzie znaleźli się m.in. przedstawiciele spółek technologicznych i kosmicznych, twórcy rozwiązań AI, osoby zajmujące się komercjalizacją badań, a także reprezentanci sektora związanego z technologiami obronnymi. W publicznych relacjach podkreślano, że to osoby, które mają doświadczenie w budowaniu produktów i ekspansji międzynarodowej, a ich rolą ma być wskazanie praktycznych narzędzi przyspieszających rozwój. Taki skład ma też wzmacniać wiarygodność projektu, bo rada ma opierać się na kompetencjach, a nie na deklaracjach.

Suwerenność technologiczna i odporność państwa – rząd stawia na przełom

Hasłem przewodnim prac ma być suwerenność technologiczna, rozumiana jako zdolność do budowania kluczowych kompetencji i rozwiązań w kraju. W wypowiedziach rządowych ten wątek łączy się z bezpieczeństwem, bo technologie z obszaru AI czy kosmosu coraz częściej stają się elementem infrastruktury krytycznej i przewagi strategicznej. Rada ma zatem nie tylko doradzać, jak rozwijać innowacje, ale też jak robić to w sposób odporny na presję zewnętrzną i ryzyka geopolityczne. Na razie nie podano listy konkretnych projektów ani harmonogramu wdrożeń, ale zapowiedziano, że propozycje mają pojawić się wkrótce. To właśnie szybkość pierwszych rekomendacji będzie testem, czy Rada Przyszłości stanie się realnym narzędziem zmian, czy pozostanie efektownym symbolem polityki innowacyjnej.

Źródło:

  • https://cyberdefence24.pl/polityka-i-prawo/polska/premier-powolal-rade-przyszlosci-zajmie-sie-ai
  • https://www.gov.pl/web/premier/rada-przyszlosci–polska-na-drodze-do-przyspieszenia-i-technologicznej-suwerennosci
  • https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C111630%2Cpremier-w-radzie-przyszlosci-sa-naukowcy-ktorzy-wiedza-jak-nauke
  • https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-premier-powolal-rade-przyszlosci-czym-jest-i-jakie-ma-zadani,nId,8065093
  • https://www.money.pl/gospodarka/rzad-oglasza-rade-przyszlosci-7252847502477632a.html