Rząd przyjął Strategię Cyfryzacji Państwa do 2035 roku, czyli dokument, który ma uporządkować cyfrową transformację Polski na najbliższą dekadę. Plan zakłada nie tylko więcej usług online, szybszy internet i szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji w urzędach, ale też zmianę filozofii działania administracji. Państwo ma być bardziej proaktywne, prostsze w kontakcie i mniej papierowe. Obywatel nie powinien wielokrotnie przekazywać tych samych danych różnym instytucjom, a najważniejsze sprawy publiczne mają być dostępne cyfrowo. Ambicja jest wysoka – Polska nie chce już tylko nadrabiać zaległości, lecz znaleźć się w gronie liderów cyfryzacji Unii Europejskiej.
Państwo ma działać szybciej i pytać obywatela rzadziej
Najważniejsza zmiana zapisana w strategii dotyczy relacji obywatela z administracją. Cyfryzacja nie ma być już dodatkiem do papierowego urzędu, ale podstawowym sposobem załatwiania spraw. To oznacza odejście od sytuacji, w której obywatel musi wypełniać podobne formularze w różnych miejscach, dostarczać te same dokumenty albo pojawiać się osobiście tam, gdzie wystarczyłaby jedna dobrze zaprojektowana usługa online.
W praktyce chodzi o państwo, które lepiej wykorzystuje dane, ale robi to w sposób bezpieczny i czytelny dla użytkownika. Jeżeli systemy publiczne będą ze sobą współpracować, wiele spraw może stać się krótszych, prostszych i mniej uciążliwych. To szczególnie ważne dla osób, które dziś gubią się w procedurach albo odkładają kontakt z urzędem, bo kojarzy im się z kolejką, papierem i niejasnym językiem.
Strategia podkreśla też dostępność usług dla osób starszych oraz osób ze szczególnymi potrzebami. To istotny akcent, bo cyfrowe państwo nie może być wygodne wyłącznie dla tych, którzy swobodnie poruszają się w aplikacjach i formularzach internetowych.
Konkretne cele mają pokazać, czy plan naprawdę działa
W dokumencie pojawiają się mierzalne cele, które mają pozwolić ocenić postęp cyfrowej transformacji. Do 2030 roku wszystkie kluczowe usługi publiczne mają być dostępne w pełni cyfrowo, a każde gospodarstwo domowe ma znaleźć się w zasięgu światłowodu i sieci 5G. To jeden z najbardziej ambitnych elementów strategii, bo dotyczy nie tylko dużych miast, ale też mniejszych miejscowości i obszarów, gdzie szybki internet nadal bywa problemem.
Perspektywa 2035 roku jest jeszcze szersza. Strategia zakłada, że 85 proc. obywateli będzie posiadać przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe, 80 proc. urzędów będzie korzystać ze sztucznej inteligencji, a nakłady na cyfryzację mają osiągnąć poziom 5 proc. PKB.
W planie pojawiają się także bardziej szczegółowe kierunki rozwoju –
- wszystkie kluczowe e-usługi dostępne w aplikacji mObywatel
- 20 mln osób posiadających portfel tożsamości cyfrowej
- 100 proc. jednostek administracji publicznej z e-płatnościami
- przynajmniej 1,5 mln specjalistów ICT
- 50 proc. firm wykorzystujących narzędzia sztucznej inteligencji
To lista, która pokazuje, że strategia dotyka nie tylko administracji. Obejmuje także rynek pracy, biznes, ochronę zdrowia, edukację i bezpieczeństwo danych.
Sztuczna inteligencja w urzędach ma pomagać, a nie zastępować człowieka
Jednym z najbardziej widocznych symboli nowego etapu cyfryzacji ma być sztuczna inteligencja w sektorze publicznym. Strategia zakłada, że do 2035 roku z rozwiązań AI będzie korzystać 80 proc. urzędów. Nie chodzi jednak o futurystyczną wizję, w której decyzje administracyjne masowo przejmują algorytmy. Bardziej realny scenariusz to narzędzia pomagające analizować dokumenty, obsługiwać sprawy szybciej, porządkować dane i odciążać urzędników od powtarzalnych zadań.
Potencjał jest duży, ale ryzyko również. AI w administracji musi być przejrzysta, kontrolowana i zgodna z prawami obywateli. Jeżeli algorytmy mają wspierać państwo, obywatel powinien wiedzieć, kiedy są wykorzystywane, po co działają i kto odpowiada za ich decyzje lub rekomendacje.
Kompetencje cyfrowe stają się równie ważne jak infrastruktura
Nawet najlepsza aplikacja publiczna nie spełni swojej roli, jeżeli część obywateli nie będzie umiała z niej skorzystać. Dlatego strategia mocno akcentuje kompetencje cyfrowe. Polska ma tu dużo do nadrobienia, co potwierdzają także europejskie analizy. Komisja Europejska wskazywała, że kraj ma mocną infrastrukturę stacjonarną, ale nadal mierzy się z niskim poziomem umiejętności cyfrowych i wolniejszym wdrażaniem zaawansowanych technologii przez firmy.
Ten problem nie dotyczy wyłącznie seniorów. Różnice w kompetencjach cyfrowych widać między dużymi miastami i mniejszymi miejscowościami, między grupami wiekowymi oraz między osobami, które korzystają z technologii aktywnie, a tymi, które robią to tylko wtedy, gdy muszą. Strategia próbuje odpowiedzieć na ten rozdźwięk, bo cyfryzacja bez edukacji może zamiast ułatwiać życie, tworzyć nowe bariery.
Właśnie dlatego cyfrowa transformacja nie kończy się na nowych systemach. Potrzebuje nauczycieli, urzędników, specjalistów ICT, szkoleń, prostego języka i usług projektowanych od strony użytkownika.
Szybki internet i 5G pozostają fundamentem całej zmiany
Jednym z warunków powodzenia strategii jest łączność. Bez stabilnego internetu trudno mówić o nowoczesnych e-usługach, pracy zdalnej, cyfrowej edukacji, telemedycynie czy rozwoju firm poza największymi ośrodkami. Dlatego cel objęcia wszystkich gospodarstw domowych zasięgiem światłowodu i 5G do 2030 roku ma znaczenie społeczne, gospodarcze i regionalne.
Europejskie dokumenty wskazują, że Polska rozwija infrastrukturę stacjonarną, ale wciąż musi przyspieszać wdrażanie bardziej zaawansowanych rozwiązań 5G. To ważne, bo kolejne lata będą wymagały coraz większej przepustowości, niższych opóźnień i odporności sieci. Administracja, przemysł, transport i usługi publiczne będą działać coraz mocniej w czasie rzeczywistym.
Pieniądze będą testem wiarygodności cyfrowych obietnic
Strategia zakłada wzrost nakładów na cyfryzację do 5 proc. PKB w 2035 roku. W przekazach po przyjęciu dokumentu pojawiła się także kwota około 100 mld zł rocznie po 2030 roku, która miałaby zasilać transformację cyfrową państwa, gospodarki, nauki i usług publicznych. To pokazuje skalę ambicji, ale też skalę wyzwania.
Same cele nie wystarczą. Potrzebne będą stabilne źródła finansowania, dobra koordynacja między resortami i przejrzysta ocena efektów. Strategia ma być przeglądana co dwa lata, a za jej wdrażanie mają odpowiadać między innymi pełnomocnicy do spraw informatyzacji oraz Komitet do spraw Cyfryzacji. Ten mechanizm może pomóc uniknąć rozproszenia projektów, które przez lata było jedną z największych słabości publicznej informatyzacji.
Ostatecznie powodzenie strategii będzie można ocenić nie po liczbie konferencji i deklaracji, ale po codziennym doświadczeniu obywateli. Jeżeli sprawy urzędowe rzeczywiście staną się prostsze, usługi publiczne bardziej dostępne, a sieć szybsza także poza dużymi miastami, cyfryzacja przestanie być hasłem. Stanie się zwykłym, wygodnym narzędziem życia.
Źródło:
- https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/strategia-cyfryzacji-panstwa–kompleksowy-plan-transformacji-cyfrowej-polski
- https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/realizacja-strategii-cyfryzacji-panstwa
- https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/strategia-cyfryzacji-panstwa—20-czerwca-br-na-pge-narodowym
- https://www.telko.in/strategia-cyfryzacji-do-2035-r-przyjeta-przez-rzad-100-proc-domostw-w-zasiegu-swiatlowodu-do-2030-r
- https://itwiz.pl/rzad-przyjal-strategie-cyfryzacji-panstwa-na-cyfrowa-transformacje-potrzeba-100-mld-zl/
- https://www.bankier.pl/wiadomosc/Strategia-Cyfryzacji-Panstwa-100-mld-zl-rocznie-na-transformacje-cyfrowa-9149029.html
- https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/factpages/poland-2025-digital-decade-country-report
- https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/digital-connectivity-poland