Logowanie do gogli XR wciąż bywa bardziej kłopotliwe niż futurystyczne. Wpisywanie hasła w wirtualnej przestrzeni jest niewygodne, dodatkowe kody przerywają korzystanie ze sprzętu, a bardziej zaawansowane zabezpieczenia zwykle podnoszą koszt urządzenia. Badacze związani z Rutgers University proponują więc inne rozwiązanie. Zamiast prosić użytkownika o wpisanie hasła, chcą wykorzystać mikrowibracje czaszki wywoływane przez oddech i pracę serca. System nazwany VitalID analizuje sygnały rejestrowane przez czujniki ruchu, które już dziś są obecne w popularnych zestawach XR. W testach technologia osiągnęła wysoką skuteczność i pokazała, że przyszłość uwierzytelniania w urządzeniach immersyjnych może wyglądać zupełnie inaczej niż w smartfonach czy laptopach.
Organizm sam wysyła sygnał, który może działać jak podpis
Podstawą całego pomysłu są drobne drgania powstające przy każdym oddechu i każdym uderzeniu serca. Te impulsy przechodzą przez szyję do głowy, a po drodze są kształtowane przez budowę kości i tkanek. W efekcie u każdej osoby powstaje wzorzec o nieco innych cechach. Badacze nie skupiają się jednak wyłącznie na samym rytmie oddechu czy pulsu, lecz analizują zależności pomiędzy harmonicznymi składowymi sygnału. Dzięki temu system ma być bardziej odporny na naturalne zmiany, takie jak szybszy oddech czy drobne ruchy ciała. Całość wspierają algorytmy uczenia maszynowego, które odróżniają indywidualny wzorzec użytkownika od szumu i zakłóceń pojawiających się podczas normalnego korzystania z gogli.
To nie jednorazowe logowanie, ale stała kontrola użytkownika
Najciekawsze w VitalID jest to, że nie działa jak zwykłe odblokowanie sprzętu. System został zaprojektowany jako forma ciągłego uwierzytelniania, a więc ma regularnie potwierdzać, że z urządzenia nadal korzysta właściwa osoba. To szczególnie ważne tam, gdzie zestawy XR mogą dawać dostęp do poufnych danych, aplikacji firmowych albo narzędzi medycznych. W badaniach prowadzonych przez 10 miesięcy z udziałem 52 osób rozwiązanie uzyskało trafność rozpoznawania przekraczającą 95 proc., a jednocześnie skutecznie odrzucało osoby nieuprawnione. Autorzy przekonują, że taka metoda jest trudniejsza do oszukania niż prostsze systemy biometryczne, ponieważ wymagałaby odtworzenia nie tylko rytmu oddechu czy pracy serca, ale też fizycznych cech budowy głowy konkretnego człowieka.
Rynek dopiero się przygląda, ale kierunek wydaje się obiecujący
Na razie VitalID pozostaje projektem badawczym, a nie gotową funkcją, która za chwilę trafi do sklepowych urządzeń. Mimo to sam pomysł już przyciąga uwagę, bo odpowiada na realny problem wygodnego zabezpieczania sprzętu XR. Wraz z rozwojem zastosowań profesjonalnych rośnie znaczenie metod, które nie zmuszają użytkownika do ciągłego wpisywania haseł i jednocześnie nie utrudniają pracy. Badacze złożyli już wniosek patentowy, a technologia może stać się punktem wyjścia do dalszych prac komercyjnych. Jeśli ten kierunek się utrzyma, w przyszłości gogle mogą rozpoznawać właściciela nie po twarzy czy głosie, lecz po sygnałach, które organizm wysyła nieustannie i niemal niezauważalnie.
Źródło:
- https://www.popsci.com/technology/skull-vibrations-as-password/
- https://www.rutgers.edu/news/vibrations-your-skull-may-be-your-next-password
- https://researchwith.njit.edu/en/publications/harnessing-vital-sign-vibration-harmonics-for-effortless-and-inbu/
- https://www.sigsac.org/ccs/CCS2025/awards/
- https://spies.engr.tamu.edu/2025/10/20/tamu-spies-lab-wins-ccs-2025-distinguished-paper-award/