Zespół badaczy związanych m.in. z UCL i japońskim NICT przesłał dane z prędkością 450 terabitów na sekundę przez już działające, komercyjnie zainstalowane łącze światłowodowe pod Londynem. To wynik, który media przeliczają na możliwość równoczesnego strumieniowania około 50 milionów filmów, ale ważniejsze jest coś innego – rekord padł nie w egzotycznym włóknie szytym pod laboratorium, tylko na realnym, miejskim odcinku sieci. Test objął trasę między budynkiem UCL w Bloomsbury a centrum danych Telehouse North w rejonie Canary Wharf, z łącznym dystansem 39 kilometrów. Wynik pokazano podczas OFC 2026, a sama demonstracja została zakwalifikowana do sesji postdeadline, gdzie trafiają tylko najmocniejsze osiągnięcia konferencji.
Nie nowy kabel, tylko więcej miejsca w tym samym włóknie
Najciekawsze w tym osiągnięciu jest to, że badacze nie wymieniali kabla, tylko nauczyli się wykorzystać znacznie większą część jego „widma roboczego”. Dzisiejsze systemy komercyjne zwykle opierają się głównie na pasmach C i L. Tutaj do gry dołożono także pasma O, E i S, co pozwoliło rozszerzyć transmisję do 42,4 THz i 1273 kanałów jednocześnie. W praktyce oznacza to, że w tym samym włóknie udało się znaleźć ogromny zapas pojemności, wcześniej w dużej mierze niewykorzystywany. Kluczowe były nowe nadajniki i odbiorniki zdolne pracować na szerszym zakresie częstotliwości oraz cały zestaw rozwiązań optycznych, które pozwoliły utrzymać sygnał w ryzach na działającym łączu metropolitalnym klasy ITU-T G.652-D.
Największy sens ma to między centrami danych, nie w domu
Ten rekord nie oznacza, że za chwilę domowy internet przyspieszy milion razy. Znacznie ważniejszy jest jego potencjał dla szkieletu sieci, czyli połączeń między dużymi centrami danych i węzłami, które dźwigają chmurę, streaming i usługi AI. UCL wprost wskazuje, że właśnie tam rośnie dziś presja na przepustowość, a możliwość wyciśnięcia większej pojemności z istniejącej infrastruktury może okazać się dużo tańsza i szybsza niż układanie nowych kabli pod ulicami. Badacze oceniają, że komercyjne wdrożenia takich technik mogą być realne w perspektywie około trzech do pięciu lat. Dla operatorów to bardzo kusząca wiadomość – zamiast od razu kopać nowe trasy, można najpierw próbować odzyskać „ukrytą” pojemność z włókien, które już leżą w ziemi.
To kolejny skok po rekordach z 2024 i 2025 roku
Ten wynik nie wziął się znikąd. Ta sama szeroka współpraca naukowo-przemysłowa w 2024 roku pokazała 402 Tb/s w standardowym komercyjnym włóknie, a w listopadzie 2025 roku zespół z UCL dobił do 300,28 Tb/s na 39-kilometrowym, już wdrożonym odcinku światłowodu, włączając do transmisji pasmo O obok S, C i L. Najnowszy rekord podniósł poprzeczkę o kolejne 50 procent, bo do układu dołożono jeszcze pasmo E i rozszerzono pełny zakres pracy do O, E, S, C i L. To dobrze pokazuje kierunek całej branży – zamiast liczyć wyłącznie na nowe włókna, coraz częściej chodzi o to, by lepiej wykorzystać to, co już działa w terenie. W epoce AI i rosnących obciążeń między data center właśnie taka optyka może okazać się najbardziej opłacalna.
Źródło:
- https://www.ucl.ac.uk/news/2026/apr/new-fibre-optic-data-transmission-speed-record
- https://www.ucl.ac.uk/engineering/news/2026/apr/ucl-eee-researchers-set-new-fibre-optic-transmission-speed-record
- https://ofc-web-afd-e8csdte4dubnfvfu.z02.azurefd.net/ofc/media/images/documents/2026/ofc_2026_pdp_guide.pdf
- https://lightera.com/n/450-tb-s-gmi-transmission-over-42-4-thz-oescl-bands-on-a-field-deployed-fiber/
- https://www.ucl.ac.uk/engineering/news/2025/nov/ucl-researchers-set-new-field-deployed-fibre-transmission-record
- https://www.nict.go.jp/en/press/2024/06/26-1.html