Smartfon / Źródło: Unsplash
Technologia

Jak sieć 5G wpływa na zdrowie? 5 faktów ze świata nauki obalających najczęstsze zastrzeżenia wobec tej technologii

Można powiedzieć, że ludzkość jako gatunek posiada wiele określonych cech. Jedne z nich są pozytywne, jak choćby wrodzona ciekawość świata i dążenie do samodoskonalenia. Inne natomiast można zaliczyć do negatywnych, mimo że są w pewien sposób uargumentowane, na przykład instynktem przetrwania. Ważne jednak, aby zdawać sobie sprawę, iż niegdyś niezbędne człowiekowi do przeżycia cechy często nie są już adekwatne do współczesnego świata.

Ten bowiem zdecydowanie zmienił się od czasu, gdy zmuszeni byliśmy stawiać czoła takim niebezpieczeństwom, jak choćby czające się w ciemności drapieżniki. Chodzi tu o takie tendencje, jak na przykład strach przed nieznanym, który można nazwać wrodzonym. Niegdyś skłaniał on do ostrożności w warunkach niemal ciągłego zagrożenia. Teraz jednak, o ile nie jest bodźcem do adekwatnej ostrożności, bardziej szkodzi niż pomaga. Dlaczego tak jest?

Uzależnione jest to poniekąd od indywidualnych postaw poszczególnych ludzi. Jeśli działamy racjonalnie, to ostrożność i niepewność związana z określonymi zjawiskami przejawia się u nas chęcią zbadania tematu, aby rozwiać niepokojące nas wątpliwości. Takie podejście jest jak najbardziej uzasadnione. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy lęk przed tym, czego nie rozumiemy,  wywołuje u nas bezpośredni opór, a niekiedy nawet wrogość. Tym bardziej, że w wielu przypadkach zgromadzenie odpowiedniej wiedzy tematycznej mogłoby ukazać, że ostatecznie nie ma podstaw do niepokoju.

To zjawisko bywa więc bardzo destrukcyjne, ponieważ hamuje rozwój zarówno nas samych, jak i ogólny, w przypadku uformowania się grupy osób o podobnym podejściu [1]. W efekcie może to prowadzić nawet do, niestety coraz częstszych, sytuacji, gdy osoby nieposiadające odpowiedniej wiedzy starają się zwalczać pozytywne rzeczy, działając tym samym na szkodę nie tylko swoją, ale także innych ludzi. Przykładem tego jest najnowsza generacja sieci bezprzewodowej w postaci 5G.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Zamieszanie związane z implementowaną właśnie siecią 5G jest najlepszym przykładem tego, że strach spowodowany niewiedzą szkodzi. Opór, jakiego doświadcza ta technologia, jest bowiem spowodowany tylko i wyłącznie strachem, którego źródłem jest m.in. niezrozumienie faktów leżących u podłoża tego rozwiązania technologicznego. Siłą napędową tego zjawiska jest natomiast szerzona w sieci dezinformacja, mająca na celu właśnie wzbudzanie lęku społecznego przed nową generacją sieci komórkowej. Jak się to odbywa i dlaczego?

Jak sama nazwa wskazuje, dezinformacja to proces oparty na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji na dany temat. Dosadnie więc rzecz ujmując, określone osoby i podmioty zwyczajnie kłamią, starając się wywołać niechęć do obiektu swoich kłamstw. Powody tego typu działań mogą być natomiast różne [2]. W kontekście 5G może to być chociażby chęć wzbogacenia się, na przykład poprzez sprzedaż rzekomo chroniących przed tą technologią gadżetów, co bez przesady można nazwać szarlatanerią. W innych przypadkach powodem może być też dążenie do zwrócenia na siebie uwagi lub, co zdarza się częściej niż mogłoby się wydawać, zwyczajna chęć wywołania zamieszania i obserwacji jego skutków.

Dziecko i tablet / Źródło: Unsplash

Takie osoby jednak nie miałyby pola manewru, gdyby ich fałszywe informacje nie padały na podatny grunt. Chodzi o docieranie do ludzi ze skłonnością do wiary w teorie spiskowe, czy też takich, u których lęk i niepewność nie prowadzą do chęci wyjaśnienia sprawy. Takie bierne poddawanie się napływającym do nas informacjom skutkuje jednak jedynie tym, że pozwalamy sobą manipulować osobom, które świadomie wprowadzają nas w błąd [3]. Tak więc w celu rozwiania choćby części niepewności związanych z 5G, warto zapoznać się naukowymi faktami związanymi z tą technologią  – aby nie dać się omamić i zamienić nieznane w znane.

Przybij piątkę, czyli 5 faktów o 5G

Na temat piątej generacji sieci bezprzewodowej napisano już wiele, zarówno złego, jak i dobrego. W tym natłoku często sprzecznych ze sobą informacji łatwo o dezorientację w rozeznaniu, co jest prawdą, a co kłamstwem. Dlatego też w tym przypadku skupimy się na pięciu konkretnych zastrzeżeniach i sprecyzowanych faktach z nimi związanych. Te bowiem nie pozostawiają specjalnego pola do wątpliwości na temat tego, czy 5G faktycznie powinno nas martwić i czy pojawiające się oskarżenia są słuszne.

1. PEM – to naturalne

Zacznijmy od najczęściej pojawiających się zastrzeżeń wobec 5G, czyli tego, że jest ono rzekomo szkodliwe ze względu na związane z nim pole elektromagnetyczne. To natomiast, przez osoby niezorientowane lub świadomie kłamiące, jest przedstawiane jako oddziałujące na ludzi stricte negatywnie. Faktem jest, że łączność bezprzewodowa opiera się na działaniu fal radiowych, będących jednym ze zjawisk zachodzących w ramach PEM. Generalne demonizowanie pola elektromagnetycznego jest jednak absolutnie błędne. Dlaczego? Ponieważ wzajemne oddziaływanie na siebie pól magnetycznych i elektrycznych, czyli właśnie PEM, jest jednym z integralnych elementów świata od zawsze. To oznacza, że jest to zjawisko odwieczne i całkowicie wszechobecne, zarówno w kosmosie, jak i na Ziemi.

Co więcej, procesy związane z PEM zachodzą także naturalnie w ludzkim ciele oraz we wszystkich istotach żywych. Jest to również element m.in. przyciągania ziemskiego, efektów termicznych, a nawet światła widzialnego, takiego jak słoneczne [4]. Mówiąc więc, że zjawiska zachodzące w ramach pola elektromagnetycznego są generalnie negatywne, to jakby twierdzić, iż zła jest także nasza planeta, ciepło, światło i żyjące istoty, w tym my sami.

2. Przesył fal radiowych podstawą łączności bezprzewodowej, ale też telewizji

Kolejną kwestią jest wybiórczość przedstawiania informacji przez podmioty działające na niekorzyść 5G. W przypadku PEM jest to błędne generalizowanie, przejawiające się poprzez twierdzenie, że jest to negatywne zjawisko i wobec tego również nowa sieć bezprzewodowa taka jest. Z drugiej strony nie wyjaśnia to, dlaczego właśnie ta technologia została obrana za cel różnej maści „aktywistów” zarzucających jej szkodliwość.

Dziecko i tablet / Źródło: Unsplash

Prawda jest bowiem taka, że nie tylko 5G, ale i wszystkie dotychczasowe generacje sieci łączności bezprzewodowej, jak również telewizja, radio czy nawet skanery na lotniskach, także działają właśnie w oparciu o przesył fal radiowych [5]. Jeśli więc poprzez swoje zasady działania technologia ta miałaby być negatywna dla ludzi, to dlaczego podobne zarzuty nie pojawiły się w stosunku do pierwszych czterech generacji oraz technologii radiowo-telewizyjnych? A może pojawiały się, tylko dzisiaj już nikt o tym nie pamięta? Atakowanie dzisiaj akurat jedynie najnowszej generacji sieci jest nie do końca logiczne. 

3. Sieć 5G i PEM mają ustalone normy

W kontrze do poprzedniego argumentu przeciwnicy 5G często wysuwają twierdzenie, że związane jest to z częstotliwościami fal wykorzystywanymi w najnowszej technologii bezprzewodowej [6]. To również błędny kierunek myślenia. Owszem, jak niemal wszystko na świecie, tak również fale elektromagnetyczne mogą wpłynąć negatywnie na człowieka. Nie jest to jednak zasada generalna, a ograniczona do określonych sytuacji, bowiem potencjalna szkodliwość fal zależy od ich częstotliwości i natężenia.

W przypadku piątej generacji komórkowej transmisji danych nie ma jednak żadnych powodów do obaw w tym zakresie. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że choć częstotliwości, na których działa 5G faktycznie są po raz pierwszy stosowane w łączności bezprzewodowej, to od wielu lat są sukcesywnie wykorzystywane w innych urządzeniach znajdujących się w naszym otoczeniu, więc w praktyce w przestrzeni publicznej nie są niczym nowym [7]. Kolejną kwestią, będącą poręczeniem naszego bezpieczeństwa, jest to, że na świecie istnieją ustalone na bazie wieloletnich badań normy bezpieczeństwa związane z wykorzystywaniem fal radiowych w przestrzeni publicznej [8]. Są one bardzo restrykcyjne, ich przestrzeganie jest kontrolowane przez specjalnie powołane do tego celu organy, a za ewentualne niedostosowanie się do tychże norm przewidziane są dotkliwe kary.

4. Skąd wiemy, że normy nie są przekraczane?

Wśród częstych wątpliwości pojawiają się jednak także te dotyczące właśnie przestrzegania norm oraz tego, czy faktycznie dostawcy usług do określonych zakresów się stosują. Pierwszym gwarantem są w tym przypadku wspomniane już pomiary. Prowadzone są bowiem systematycznie w szerokim zakresie, a w samej tylko Polsce urządzenia pomiarowe rozmieszczone są na terenie całego kraju. Co więcej, pomiary te prowadzi się na kilka sposobów, co gwarantuje wymierność uzyskiwanych w ten sposób danych [9].

Mężczyzna i smatfon / Źródło: Unsplash

Inną kwestią są konkretne badania jasno udowadniające, iż PEM związane z 5G (i nie tylko) w naszym otoczeniu nie przekracza norm. Z dotychczas przeprowadzonych testów wynika, iż pomiary natężenia oraz częstotliwości fal radiowych związanych z 5G dookoła nas nawet nie zbliżają się do granic wyznaczonych poziomów. Do tego stopnia, że odnotowywane parametry niejednokrotnie stanową zaledwie dziesiąte części dopuszczalnych norm, czyli są znacznie poniżej poziomów wzbudzających jakikolwiek niepokój [10]

5. Badania, badania i jeszcze raz badania

Wiemy już zatem, że PEM nie jest zjawiskiem „złym”, 5G nie jest jedyną technologią opartą na falach radiowych i nawet nie pierwszą w naszym otoczeniu, wykorzystującą przypisane częstotliwości. Dodatkowo gwarantami naszego bezpieczeństwa są ustalone i restrykcyjne normy, których przestrzegania pilnują powołane specjalnie do tego instytucje. Przyszedł więc czas na przysłowiową wisienkę na torcie, a mianowicie odpowiedź na pytanie, czy technologia 5G szkodzi naszemu zdrowiu.
W tym przypadku odpowiedź będzie także prosta, a przy tym niezwykle zwięzła. Brzmi ona bowiem – nie.

Dowodem na to są dziesiątki badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich dekad przez szeroką gamę instytucji i zespołów badawczych z całego świata. W ramach tych rzetelnych i miarodajnych testów nie udowodniono dotychczas, że fale elektromagnetyczne o częstotliwościach związanych z piątą generacją sieci bezprzewodowej mogą zagrażać ludzkiemu zdrowiu [11].

Nie zagraża – pomaga

Duża część tego artykułu była poniekąd na „nie” – choć w pozytywnym sensie. Nie, 5G nie zagraża zdrowiu, PEM nie jest złe, nie ma dowodów na szkodliwość nowej generacji sieci komórkowej, nie jest to pierwsza technologia wykorzystująca fale elektromagnetyczne i nie należy formować opinii na bazie niesprawdzonych informacji znajdywanych w sieci. Co jest zatem na „tak”, aby bardziej optymistyczne zakończyć? Tutaj możemy wymienić większość tego, co 5G ma nam do zaoferowania, a mianowicie znacznie lepsze parametry w stosunku do wcześniejszych możliwości bezprzewodowej transmisji danych. A tym samym 5G poprawi komfort naszego funkcjonowania, wesprze dalszy rozwój technologiczny i naukowy, a wszystko to przy zachowaniu bezpieczeństwa dla zdrowia i życia.

Źródła:

[1] https://commission.europa.eu/strategy-and-policy/coronavirus-response/fighting-disinformation/identifying-conspiracy-theories_pl

[2] https://cyberpolicy.nask.pl/raport-zjawisko-dezinformacji-w-dobie-rewolucji-cyfrowej-panstwo-spoleczenstwo-polityka-biznes/

[3] https://cyberpolicy.nask.pl/1577-2/

[4] https://www.gov.pl/web/5g/czym-jest-pole-elektromagnetyczne

[5], [7] https://www.gov.pl/web/5g/czestotliwosci

[6], [8] https://www.who.int/news-room/questions-and-answers/item/radiation-5g-mobile-networks-and-health

[9] https://www.gov.pl/web/5g/dopuszczalne-wartosci-pola-elektromagnetycznego-w-polsce

[10] http://wsse.gorzow.pl/images/hr/ekspertyza_pzh_-_wp%C5%82yw_pem_-_telefony_kom%C3%B3rkowe_na_zdrowie_ludzi.pdf

[11] https://www.gov.pl/web/5g/przewodnik-po-5g